Publikacje, jakie ukazały sie na stronie

Wcieczka na Roztocze Wschodnie

Agnieszka Kolano

 

Dziewczynki biorÄ…ce udziaÅ‚ w spotkaniach grup formacyjnych przy parafii Ducha ÅšwiÄ™tego w Hrubieszowie już od dawna oczekiwaÅ‚y na ten wyjazd. Wzięły w nim udziaÅ‚ 53 osoby. ByÅ‚y z nami prawie wszystkie animatorki, dwóch księży (ks. Tomasz Bazan i znany wszystkim z Funki ks. dn Marcin Pudo) i...żadnego ministranta. Nareszcie same!

Wyjazd z Hrubieszowa nastÄ…piÅ‚ krótko po 8.00 rano w sobotÄ™ 25 wrzeÅ›nia 2004. Podróż minęła bardzo szybko i radoÅ›nie: wÅ›ród Å›piewów i rozmów. Nie zabrakÅ‚o oczywiÅ›cie modlitwy - odÅ›piewaliÅ›my jednÄ… część RóżaÅ„ca Å›wiÄ™tego (Tajemnice Radosne).

Pierwszym naszym celem byÅ‚ Bełżec - teren dawnego obozu zagÅ‚ady, gdzie podczas II wojny Å›wiatowej zginęło ok. 600 tys. ludzi, gÅ‚ównie Å»ydów (również Polaków, Cyganów). Dziewczynki zwiedziÅ‚y teren obozu, dziÅ› zagospodarowany jako miejsce pamiÄ™ci narodowej. ObejrzeliÅ›my m. in. pomnik ku czci ofiar faszyzmu, bramÄ™ wejÅ›ciowÄ… stylizowanÄ… na zasieki z drutu kolczastego. MieliÅ›my okazjÄ™ również poznać historiÄ™ obozu, obejrzeć zdjÄ™cia. DziÄ™ki prezentacjom multimedialnym mogliÅ›my usÅ‚yszeć relacje naocznych Å›wiadków tamtych czasów.

Kolejnym etapem naszej wycieczki byÅ‚a piesza wyprawa w głąb lasu i podchody. WÄ™drówkÄ™ rozpoczÄ™liÅ›my w Dahanach II. Kilkuosobowa grupa dziewczyn z ks. Tomaszem na czele - „uzbrojona" w mapÄ™ - ruszyÅ‚a przodem pozostawiajÄ…c drogowskazy pozostaÅ‚ym (ponad 40) uczestniczkom „wypadu". Grupie „tropicielek" przewodziÅ‚ ks. dn Marcin. Zabawa w podchody ruszyÅ‚a na caÅ‚ego. Zarówno „uciekajÄ…cy" jak i „szukajÄ…cy" nie mieli Å‚atwego zadania. Choć częściowo korzystaliÅ›my z „zielonego szlaku" kilkakrotnie zabłądziliÅ›my, pomyliliÅ›my drogi idÄ…c za „zmyÅ‚kowÄ…" strzaÅ‚kÄ…. Ponadto grupa pierwsza zostawiÅ‚a na trasie listy z zadaniami do wykonania: nauka modlitwy, poszukiwanie ukrytego skarbu, modlitwa przy zabytkowym krzyżu z 1860 roku. Dziewczynki z zapaÅ‚em i bez zbÄ™dnego narzekania wykonywaÅ‚y misjÄ™ tropicielek, pokonywaÅ‚y przeszkody terenowe, przedzieraÅ‚y siÄ™ przez krzaki, jeżyny.

Kiedy wreszcie obie grupy spotkaÅ‚y siÄ™ na szczycie Wielkiego DziaÅ‚u (390 m npm.) ks. Tomasz nie ukrywaÅ‚ swego zdziwienia i podziwu, że „szukajÄ…cy" tak szybko dotarli na miejsce. Jak siÄ™ okazaÅ‚o pierwszej grupie - pomimo mapy - również trudno byÅ‚o zorientować siÄ™ w terenie.

Wielki DziaÅ‚ to jedno z najwyższych wzniesieÅ„ Wschodniego Roztocza. Tu znajduje siÄ™ także jedno z najwiÄ™kszych zgrupowaÅ„ schronów bojowych z czasów II wojny Å›wiatowej. UdaÅ‚o nam siÄ™ odnaleźć, a nawet (dziÄ™ki przezornoÅ›ci ks. Tomka, który w swoim wielkim plecaku nosi zawsze kilka pożytecznych rzeczy, jak np. piÅ‚ka do „nogi", pepsi i - w tym przypadku przydatna - latarka) zwiedzić jeden z bunkrów.

Ponieważ niedawno (23 wrzeÅ›nia) KoÅ›cióÅ‚ obchodziÅ‚ wspomnienie bÅ‚. Marii JabÅ‚oÅ„skiej, wspóÅ‚zaÅ‚ożycielki i pierwszej przeÅ‚ożonej Zgromadzenia Sióstr Albertynek, chcieliÅ›my odwiedzić Monastyrz, gdzie Å›w. Brat Albert Chmielowski zaÅ‚ożyÅ‚ swojÄ… pierwszÄ… pustelniÄ™. Nie udaÅ‚o nam siÄ™ to, gdyż zrobiÅ‚o siÄ™ już późno. Z modlitwÄ… i Å›piewem ruszyliÅ›my w stronÄ™ Werchraty, gdzie czekaÅ‚ nasz autokar. Pomimo zmÄ™czenia nikt nie narzekaÅ‚. Krzyk i lament podnosiÅ‚ siÄ™ jedynie wtedy, gdy opiekunowie próbowali żartować, że nie pojedziemy na basen.

SzliÅ›my spory kawaÅ‚ek, aż wreszcie (po kilku nieudanych próbach zatrzymywania przejeżdżajÄ…cych samochodów) znalazÅ‚ siÄ™ pewien uprzejmy czÅ‚owiek, który zgodziÅ‚ siÄ™ powiadomić naszego Pana KierowcÄ™, żeby po nas wyjechaÅ‚. Z powodu braku czasu nie byÅ‚o też zaplanowanego w Werchracie ogniska. PrzenieÅ›liÅ›my je na inny termin: odbÄ™dzie siÄ™ w nastÄ™pnÄ… sobotÄ™ - 2 października. I tak przecież w każdÄ… pierwszÄ… sobotÄ™ miesiÄ…ca dziewczynki majÄ… swoje spotkanie ogólne (wspólna Eucharystia, potem gry, zabawy, pieczenie kieÅ‚basek).

ZmÄ™czone kilkugodzinnÄ… wÄ™drówkÄ… po roztoczaÅ„skich lasach dziewczynki z niecierpliwoÅ›ciÄ… oczekiwaÅ‚y kÄ…pieli na basenie w ZamoÅ›ciu. DotarliÅ›my tam ok.17.30. Prawie wszyscy skorzystali z tej możliwoÅ›ci i pobiegli siÄ™ kÄ…pać. SporÄ… popularnoÅ›ciÄ… cieszyÅ‚a siÄ™ zjeżdżalnia. Przez dÅ‚ugi czas dzieci ustawiaÅ‚y siÄ™ przed niÄ… w kolejce. Czas pobytu na pÅ‚ywalni wydÅ‚użyÅ‚ siÄ™ do ok. godz. 20.00. Dziewczynki nawet po wyjÅ›ciu z wody niechÄ™tnie rozstawaÅ‚y siÄ™ z miejscem, gdzie doÅ›wiadczyÅ‚y tylu emocji.

Entuzjazm nie opuszczaÅ‚ nas aż do ostatniej chwili - w drodze powrotnej autokar wypeÅ‚niaÅ‚y radosne okrzyki i Å›piewy. Pobyt na basenie tak orzeźwiÅ‚ wszystkich, że pomimo późnej pory nikt nie okazywaÅ‚ oznak zmÄ™czenia. Dziewczynki bardzo chciaÅ‚y siÄ™ modlić i niemalże siłą wymusiÅ‚y na KsiÄ™dzu odÅ›piewanie Części Chwalebnej RóżaÅ„ca. ByÅ‚a już 21.00 kiedy wróciliÅ›my do Hrubieszowa. Tam już z utÄ™sknieniem wyczekiwali swoich pociech rodzice.





Copyright (c) Parafia pw. Ducha Świętego w Hrubieszowie 2007-2012, Wszelkie prawa zastrzeżone! Created by emabe.pl