Publikacje, jakie ukazały sie na stronie
Kazanie do policjantów
„GdybyÅ›cie zrozumieli, co znaczy chcÄ™ raczej miÅ‚osierdzia niż ofiary, nie potÄ™pialibyÅ›cie niewinnych" (Mt 12,7). Chrystus, który jako Bóg przynosi nam pokój, który przynosi nam wybawienie od grzechu od zÅ‚a, który nie chce siać zemsty i zÅ‚a, ale miÅ‚ość i dobro. To jest sens caÅ‚ej Ewangelii Chrystusa - miÅ‚ość do czÅ‚owieka, która ma przezwyciężyć grzech.
Zobaczcie, jak bardzo podobna jest praca policjanta. Ma on za podstawowe zadanie wprowadzać pokój tam gdzie go nie ma, wprowadzać porozumienie, tam gdzie go brak. Policjant, który stoi na straży porzÄ…dku publicznego, ale przede wszystkim prawa do wolnoÅ›ci, do godnoÅ›ci każdego czÅ‚owieka. Policjant, który broni fundamentalnych praw każdego z nas, a które przecież swoje źródÅ‚o majÄ… w podstawowym prawie danym przez Boga, a które streszcza siÄ™ w sÅ‚owach" „kochaj Boga i bliźniego swego jak siebie samego".
Dzisiejszy Å›wiat niesie wiele sytuacji, które negujÄ… te podstawowe prawa i zasady. SÄ… one najróżniejsze od naruszeÅ„ godnoÅ›ci osobistej po wielkie przestÄ™pstwa. To czyny, które w sposób ewidentny sprzeciwiajÄ… siÄ™ Bożemu prawu miÅ‚oÅ›ci. ZaÅ› wy stoicie na straży tego prawa.
Pismo ÅšwiÄ™te podaje, że w czasach pradawnych na niebie stoczyÅ‚a siÄ™ walka. Przeciwko Bogu wystÄ…piÅ‚ ukochany anioÅ‚ - Lucyfer, którego imiÄ™ oznacza NiosÄ…cy Å›wiatÅ‚o. SprzeciwiÅ‚ siÄ™ Bożemu prawu, wzięła w nim górÄ™ pycha i egoizm. ZarzuciÅ‚ Bogu, że jest niesprawiedliwy nie kochajÄ…c tylko i wyłącznie jego, zażądaÅ‚ by mógÅ‚ stać siÄ™ jak Bóg. Ten bunt spowodowaÅ‚, że ukochany anioÅ‚ sam wyłączyÅ‚ siÄ™ spoÅ›ród stworzenia szczęśliwego skazujÄ…c siÄ™ na wieczne potÄ™pienie. Ale jego odejÅ›cie nie byÅ‚o takie proste i Å‚atwe. OkazaÅ‚o siÄ™, że konieczna byÅ‚a walka. I wÅ‚aÅ›nie takÄ… walkÄ™ opisuje wielokrotnie Pismo ÅšwiÄ™te i w Starym i w Nowym Testamencie. Oto ArchanioÅ‚ MichaÅ‚ wystÄ…piÅ‚ do walki ze zÅ‚ym duchem i pokonaÅ‚ go i strÄ…ciÅ‚ na ziemiÄ™.
PrzywoÅ‚aÅ‚em tÄ… historiÄ™ bo pasuje ona idealnie do waszej sytuacji. Można was porównać do anioÅ‚ów, które walczÄ… w imiÄ™ Boga broniÄ…c prawdy, dobra i miÅ‚oÅ›ci. I trzeba przyznać, że nie jest to Å‚atwe zadanie. Bo niejednokrotnie stajecie wobec wielu problemów, które nie Å‚atwo rozwiÄ…zać. Z jednej strony pojawia siÄ™ obrona osób pokrzywdzonych, z drugiej strony wiemy o tym doskonale, że ludzie zwiÄ…zani z naruszajÄ…cymi prawo zarzucajÄ… wam niekonsekwencje, niedokÅ‚adność, brutalność czy nieuczciwość. Ale zobaczcie, że jak powiedziaÅ‚ sam Jezus: „żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie". Ten, który broni prawa bardzo czÄ™sto jest odrzucany, czy wytykany palcami. Bo nieraz Å‚atwiej jest odrzucić prawdÄ™ i winÄ™ zrzucić na tych, którzy prawdy broniÄ….
Zobaczcie, czyż nie podobnie woÅ‚a zÅ‚y duch - ja jestem dobry, prawda jest po mojej stronie a Bóg kÅ‚amie. Próba przestawienia wartoÅ›ci, próba odwrócenia prawdy. Ale dobro zwycięży.
JesteÅ›cie wiÄ™c swoistymi wysÅ‚annikami Boga. Ale jak to mówiÄ… o wielu zawodach, że ludzie, którzy je wykonujÄ… muszÄ… mieć do nich powoÅ‚anie tak samo jest i w waszym wypadku. Bo Å‚atwo jest także popaść ze skrajnoÅ›ci w skrajność. Ze Å›wiÄ™toÅ›ci do grzechu. Grozi nam to wszystkim, choć oczywiÅ›cie w różnym wydaniu. I wam także grozi odwrócenie siÄ™ od swojego powoÅ‚ania, a kreowanie tylko siebie, stawianie siebie na pierwszym miejscu, czy nawet ponad prawem. Musicie mieć tego Å›wiadomość. Bo i przecież poÅ›ród ApostoÅ‚ów wybranych przez Jezusa pojawiÅ‚ siÄ™ zdrajca Judasz. A i sam Å›w. Piotr powiedziaÅ‚: „nie znam tego czÅ‚owieka". Strzeżcie siÄ™ wiÄ™c, żeby nie poddać siÄ™ tej pokusie postawienie siebie ponad prawem. Tu trzeba wzywać pomocy Boga. On was obroni i przed tÄ… pokusÄ…, ale też i przed tymi codziennymi niebezpieczeÅ„stwami jakie spotykacie każdego dnia. Dobrze wiÄ™c, że dzisiaj chcecie stawać przed Bogiem i za wstawiennictwem Matki Bożej Pani SejneÅ„skiej prosić o bÅ‚ogosÅ‚awieÅ„stwo. WedÅ‚ug zawoÅ‚anie: „jeÅ›li Bóg z nami, któż przeciwko nam".
Tak powoli koÅ„czÄ…c chciaÅ‚bym jeszcze powiedzieć, że na co dzieÅ„ w miejscowoÅ›ci gdzie pracujÄ™ peÅ‚niÄ™ także posÅ‚ugÄ™ w zakÅ‚adzie karnym. Mam wiÄ™c szczególnÄ… okazjÄ™ włączyć siÄ™ w tÄ… misjÄ™ wyprowadzania ludzi na dobrÄ… drogÄ™. I przyznać trzeba, że owszem zdarzajÄ… siÄ™ przypadki ludzi zdegenerowanych, do których nic nie dociera, ale też bardzo czÄ™sto wielu skazanych odkrywa swoje błędy i stara siÄ™ z nich poprawić. OdkrywajÄ… wartość życia na wolnoÅ›ci, wartość życia ze swoimi bliskimi i rodzi siÄ™ w nich pragnienie poprawy swojego życia. Na co dzieÅ„ widzÄ™ wiÄ™c namacalnie potrzebÄ™ waszej trudnej pracy.
ChciaÅ‚bym wam jeszcze podziÄ™kować za to, że jesteÅ›cie, że chcecie stawać w obronie sÅ‚abych i pokrzywdzonych. A na tÄ… trudnÄ… misjÄ™ nich wam Bóg bÅ‚ogosÅ‚awi, niech otacza was swojÄ… opiekÄ…. ZaÅ› wasi AnioÅ‚owie Stróżowie w sposób szczególny nich czuwajÄ… nad wami. Oni strzegÄ… nas w sposób niewidzialny i cudowny, wy zaÅ› strzeżecie nas w sposób widzialny i można powiedzieć zwykÅ‚y ale jakże bardzo potrzebny. BÄ…dźcie wiÄ™c stróżami - anioÅ‚ami stróżami nas i prawa, przede wszystkim prawa Bożej miÅ‚oÅ›ci.
Amen.